Od szkicu do druku — proces
Wydanie z · Redakcja: pracownia StanMir Studio
Zamawiający widzą początek (brief) i koniec (gotowy rysunek); najciekawsze dzieje się pomiędzy. Oto dziennik typowego zlecenia — od pierwszego maila do plików w drukarni — spisany, żeby odczarować proces i pokazać, za co właściwie płaci klient.
Dzień 1, rano: brief i cel
Przychodzi temat: „rysunek o wiecznym odkładaniu decyzji — do firmowego rocznika”. Pierwsza robota nie dzieje się na papierze: trzeba nazwać zjawisko-cel jednym zdaniem. U nas brzmiało: decyzja dojrzewa tak długo, aż podejmie się sama — zwykle najgorzej. Bez tego zdania każdy szkic byłby strzałem we mgłę.
Dzień 1, po południu: trzy szkice
Zasada pracowni: trzy różne zderzenia kontekstów, nie trzy wersje jednego. Ołówek, żadnych detali — na tym etapie liczy się wyłącznie mechanika puenty (rozbieramy ją w anatomii żartu). Szkice idą do klienta z jednozdaniowymi opisami; wybór należy do niego.
Dzień 2: decyzja i dokręcanie
Klient wybiera scenę „sala narad zarośnięta pajęczynami, na stole kiełkuje ziemniak”. Dokręcamy: co wyleci (dwie postacie — tłok osłabiał puentę), co się wzmocni (kalendarz na ścianie z kartką sprzed lat). Klasyczna lekcja rysunku: mniej elementów, więcej znaczenia.
Dzień 3: finałowa kreska
Czysta karta, tusz, potem kolor — akcent czerwieni prowadzi oko do puenty. Kreska celowo „prasowa”: gruba na tyle, by przeżyć pomniejszenie i papier gorszego gatunku. To rzemiosło stare jak grafika prasowa — mistrzowie pokroju Daumiera projektowali pod ograniczenia druku swoich epok; my robimy to samo pod offset i ekrany.
Dzień 3, wieczór: pliki i licencja
Wychodzą: plik drukarski w pełnej rozdzielczości, wersje na ekrany, wariant monochromatyczny do stopki rocznika. W mailu — przypomnienie zakresu licencji z wyceny: rocznik + intranet, rok, bez wyłączności branżowej. Zero niedomówień.
Co kupił klient
Nie „obrazek”, lecz proces decyzyjny: nazwanie celu, trzy niezależne pomysły, selekcję i wykonanie odporne na druk. Dlatego wycena liczy się od złożoności i licencji, nie od minut przy desce — szczegóły i stawki od 500 zł w Szpalcie 4, start przez blankiet wyceny.